Wśród wielu osób panuje takie głupie przeświadczenie: „dziewczyna nie powinna zagadywać pierwsza do chłopaka” – To już wiemy dlaczego, tak wiele kobiet zostaje „starymi pannami”. A tak całkiem serio. Skoro już przez chwilę rozmawiacie, to może warto np. zapytać o jego numer, a nie czekać na „przeznaczenie”? 


Wiem, że przyjęło się, że to facet musi zrobić ten pierwszy krok. No ale kurde. Istnieją setki powodów, przez które może nie podejmować takiej inicjatywy. Chłopak też może się „wstydzić”, też może mieć problem z nawiązywaniem kontaktów, a nawet może myśli, że go wyśmiejesz. Wiecie „za wysoka liga dla mnie”. 


Skąd te przemyślenia? A no dzisiaj rano, gdy jechałem do pracy, usłyszałem rozmowę dwóch koleżanek. Czytajcie.


Ale zjebałam! Miałam okazję poznać chłopaka, ale słuchaj…


I tutaj zaczyna się historia. W skrócie. Dziewczyna szła na busa, zauważyła „kolesia”, który siedział gdzieś z boku i… popijał sobie kawkę.

No i wtedy wiesz zaczęłam kołysać biodrami. Odwracam się, on się odwrócił i przyszedł.


Słowo klucz: przyszedł. Widzisz: Ty zainteresowałaś się nim, ale on też zainteresował się tobą. Ok, wiem że trzeba być ostrożnym. Wszak przystojny koleś też może być: głupi, psychiczny, natrętny itp. Po dłuższej rozmowie może ci nawet nie przypasować. Ale nie popadajmy w paranoję. Nikt nie każe ci się z nim wiązać. Od czegoś trzeba zacząć. Jakoś trzeba się poznać. Jeśli później okaże się frajerem, trudno. Olejesz go. Pamiętaj, że specjalnie dla niego zaczęłaś kołysać biodrami.

Zapytał, która godzina. Odpowiedziałam. Dodał, że mega ciepło dzisiaj i że na takie upalne dni najlepsze jest zimne piwo. No to się go zapytałam po co pije kawę w upał…, no i poszłam. Nie mam nawet jego numeru telefonu…


Nie wnikam w szczegóły, ale koleś również zainteresował się dziewczyną, która opowiada tę historię. Odważył się zagadać, ale nawet gdyby chciał… nie miałby szansy by zapytać o jej numer.


Doszło do krótkiej wymiany zdań.

Czemu nie zapytałaś o numer?

No co ty, dziewczyna nie powinna zagadywać pierwsza!

Może go jeszcze spotkam. Może jesteśmy sobie przeznaczeni.

Wierzysz w takie rzeczy?

No przecież… Przeznaczenie dopada każdego.


Nie wierzcie w przeznaczenie. Wszystko jest w Waszych rękach.


W dobie Internetu, Facebooka i innych portali społecznościowych, to raczej kwestia czasu, zanim na siebie „wpadną”. Ale równie dobrze, któreś z nich z jakiegoś względu może nie korzystać ze społecznościówek. Inna kwestia, że po zaistniałej sytuacji chłopak już się nie odezwie i nie będzie jej szukał, a dziewczyna, cóż… „jej nie wypada zagadywać pierwszej„.


A Wy dziewczyny jakie macie sposoby na zainteresowanie sobą płci przeciwnej (oczywiście poza kołysaniem biodrami?). Dajcie znać w komentarzach.



Usłyszane – to nowa seria, w której dzielę się z Wami prawdziwymi historiami. Żeby było ciekawiej, chodzi o historie, o których usłyszałem lub które zobaczyłem… przypadkiem.