nawsolnytydzien6


Heeej, to znowu my. Doszły nas słuchy, że już nie mogliście doczekać się nowego wpisu z cyklu „NaWspólny Tygdzień„. Ok, no to już nie przedłużajmy. 



TVN Player zapowiedział nową serię związaną z „naszym ulubionym serialem” o wdzięcznej nazwie „Smolny sam Na Wspólnej”. Zaraz po obejrzeniu, wpadliśmy na pomysł, że odcinki z tej serii możemy podpiąć pod nasz cykl. Ucieszyło nas (a w szczególności Męża), to że postać Krzysztofa została doceniona także przez twórców „Na Wspólnej”. Niestety, odcinki są bardzo krótkie i… naprawdę słabe. Póki co nie ma sensu dodawać ich do naszego cyklu. Szkoda! 


Odcinek 2104


1. Franek udaje, że jest chory. Młody Berg nie chce iść do szkoły, gdyż obawia się spotkania z o wiele wyższym kolegą z klasy, który od jakiegoś czasu go dręczy. Niestety dla młodego, Joanna nie daje się nabrać na symulkę Franka. Z pewnością to wyczuła! W końcu jest weterynarzem. Pies, dziecko, „jeden pies”


2. Kolejne porady od Norberta. Chcesz wyrwać pannę? Zaproś ją na bazar! Konkretniej, niech laska będzie reklamą Twoich produktów. Handlujesz skarpetami, ziemniakami, a może tak jak Norbert i spółka, „tanim badziewiem”? No problem. To się nazywa przemyślana strategia marketingowa!


3. Potwierdza się „teza dupczenia”. W sensie, chodzi oczywiście o Igora i Elżbietę. Nie wiemy jak oni to robią…, ale robią to non stop. Po tym wszystkim, pojechali razem na wczasy do hotelu, by odpocząć… Nie, nie, nie od dupczenia. No co Wy.


4. Misha pokazuje, że jest MACZO (niech kobiety mu wybaczo). Wywala Endrju, próbującego odzyskać perfumy, które dał Sandrze. No tak, w końcu były takie drogie. ŻENUA. Wszystkiemu przygląda się Eliza. (Nie, nie ta od Trybsona). Dziewczyna jest oczarowana Mishą. Czyżby szykował się kolejny romans w „Na Wspólnej”?


5. Rita (suka od Franka) w obronie własnej i Franka ugryzła Wyższego kolegę Franka. LOL. PS. w tej scenie uświadczyliśmy najlepszego montażu ever.


6. Jak zachowuje się szczęśliwy podrywacz? Łapie za dupę najbliżej stojącą zajętą dziewczynę. Tak, mamy na myśli Norberta. Oczywiście Jaruś jedyne co potrafi w tej sytuacji zrobić to: podnieść oczy do góry, zrobić niezadowoloną minę, ewentualnie powiedzieć coś w stylu: „ej, ee, eej„.


7. Misha gra na keyboardzie. Sandra wchodzi do pokoju by podziękować mu, że stanął w obronie jej honoru. Jest zachwycona grą chłopaka. Ten jest niezwykle skromny „takie tam zwykłe granie, proste melodie”. Mniejsza o to, że napierdala jak Chopin.


Odcinek 2105


1. Roman nic nie mówi. Honorata natomiast mówi aż za dużo. Hmm Honoratko, nie wiem czy wiesz, ale twój narzeczony cierpi na amnezję, a nie na dysmózgię. Nie musisz mówić do niego jak do małego dziecka i sylabizować mu każdego wyrazu. Serio! Nie mów „Sok po-mi-do… nie, nie, nie po-ma-rań-czo-wy„. Tylko „Sok pomarańczowy” (kurwa jego mać).


sok


2. W poprzednim odcinku mieliśmy do czynienia z mistrzem montażu. Chyba dźwiękowiec postanowił, że nie będzie gorszy. O co chodzi? Igor jest zdziwiony, że Elżbiety nie ma w pokoju. Jaka muzyka będzie do tego idealna? Zapewne pseudo dyskotekowy dubstep. Igor spokojnie, nikt jej nie porwał. Przestań się tak ciepać.


3. Tymczasowa opiekunka dziecka Maxa czyści mu krawat – if you know what we mean.


4. Elżbieta, kobieta z pięknej willi nigdy w życiu nie widziała wschodu słońca. Toteż postanawia siedzieć sama na ławce i… łapać palcami promienie słońca. Ten romantyzm.


plakatigory


5. Roman dalej nic nie pamięta, a Honorata nie czytała jeszcze naszego wpisu. Dalej gada do narzeczonego jak do debila. Gdy Roman pyta jak długo są ze sobą, ta bez wahania odpowiada „całe życie”. Po czym dodaje, „że tak naprawdę to tak według mnie to całe życie…, wpadliśmy na siebie przypadkiem, tak dosłownie, wpadliśmy, pamiętasz?” NIE KURWA, ON NIE PAMIĘTA, MA AMNEZJĘ… A-MNE-ZJĘĘ


6. Jak według Was wygląda przeciętna rozmowa żony z mężem przez telefon? Z pewnością na wydawaniu krótkich komunikatów jak do psa. „Kolacja 20:00, zależy mi na tym, pa„. My nie wiemy dlaczego Elżbieta zdradza tego swojego męża, taki czuły i romantyczny…


7. Roman przegląda stare zdjęcia. Zauważa jego ślubne zdjęcie z Ewą (dla przypomnienia Ewa była kiedyś żoną Romana). Dziwi się, że miał taką młodą żonę i pyta dlaczego się rozwiedli. To nic, że obok siedzi Honorata. Roman, gratulujemy wyczucia. Przypominamy, że masz amnezję a nie dysmózgię. Czyżby Honorata miała jednak rację?


8. Znów Roman. Tym razem chce pilnie wyjść ze szpitala. Kamil próbuje go uspokoić i przekonać go by został. Mówi mu „tato”. Działa to na Romana jak płachta na byka. Zdenerwowany krzyczy „Proszę tak do mnie nie mówić” „Proszę mnie zostawić, PROSZĘ, PROSZĘ”. Ta dysmózgia… A tak całkiem serio Waldemar Obłoza (serialowy Roman) nie potrafi zagrać osoby cierpiącej na amnezję. Z jakiegoś powodu wydaje mu się, że amnezja = osoba opóźniona w rozwoju.


9. Max postanawia zawalczyć o order podrywacza roku z Norbertem. Jak odwdzięcza się tymczasowej opiekunce swego syna? Mówi do niej: „chciałbym żeby wiedział, że kobiety mogą być fajne„. Mistrz podrywu.


10. Elżbieta pyta męża do czego jest mu potrzebna? No jak to do czego, przecież każdy facet musi mieć kogoś komu wydaje polecenia. Poza tym trzeba się z kimś od czasu do czasu pokazać na mieście. Jeszcze by pomyśleli, że gej czy inna choroba? Dobra, żeby nie było. Mąż odpowiada żonie: „Kocham cię i nie mogę bez ciebie żyć, ale o miłości pogadamy innym razem„. Ten romantyzm.


Odcinek 2106


1. Oburzeni rodzice Cipriana przychodzą na skargę do Bergów. Jednak cel ich wizyty jest znacznie inny. 2000 zł. Mówią Bergom, że albo kasa, albo idą na policję.


tylko2000


2. Norbert i Bruno oznajmiają, że całą kasę, którą zarobili na sprzedaży pierścionków zainwestowali w… kasyno. Na ich szczęście wygrali na tyle dużo, że mogą oddać kasę Jarusiowi i… włożyć Elizce w dekolt 200 zł… Wiecie co zrobił Jaruś? Na pewno wiecie. Nie? „Eejj, eee, ejj„. Oczywiście Elizce również to nie przeszkadza. Co tam, przecież to normalne, że koledzy wkładają kasę między cycki.


3. Jakiś random próbuje wyrwać Olkę. Chyba czytał „Poradnik Podrywacza Norberta”. Koleś pyta Olę o drogę do miejsca „x”. Ta pokazuje mu jak ma tam dojść. Ten udaje, że jej nie rozumie i pyta czy w pobliżu jest jakaś kawiarnia, bo chętnie ją tam zaprosi. Olka oznajmia, że czeka na chłopaka. W tym samym momencie przychodzi Rudy. Ola jest zdziwiona, że Rudy nie pyta „kto to był” i, że nie jest zazdrosny. Ola, zapamiętaj. On nie jest zazdrosny, on jest po prostu RUDY.


4. MASAKRA. Jutro do polskiej filii fińskiej firmy, w której pracuje Eliza ma przyjechać Szef z Finlandii. Elizka ma tłumaczyć to co mówi biznesmen. Dla tych, którzy nie pamiętają: Elizka wpisała w CV, że zna fiński…, oczywiście to była ściema. Czyżby kłamstwo wyszło na jaw?


5. Franek opowiada ojcu, że Rita ugryzła Cipriana z konkretnego powodu. Chłopak przyznaje się, że jest prześladowany przez wyższego kolegę. Bogdan postanawia załatwić sprawę po męsku. „Spokojnie! Tak to/go załatwię, że się nie będzie mścił”. Killer Bogdan.


bogdankiller

Wypierdalać mnie z tym CIPRIANEM!


6. Eliza też postanawia wziąć sprawy w swoje ręce… Co robi? Medytuje. Ponoć pomaga to w nauce języka fińskiego.


7. Olka postanawia wygarnąć wszystko Rudemu: „Po prostu potrzebowałeś panny do bzykania…, laski przejściówki”. Co na to Daniel? Milczy, a jak wiadomo milczenie też jest odpowiedzią.


8. Jaruś nie potrafi obronić swojej dziewczyny, ale zdarza mu się myśleć. Proponuje Elizce by ta zadzwoniła do pracy i powiedziała, że nie może jutro być w pracy. (Nieładnie Jarusiu, ponoć nie lubisz jak się kłamie). Elizka dzwoni więc do pracodawcy i mówi, że jej ciocię potrącił samochód i leży ciężko ranna w szpitalu. Rozmowę słyszała Sandra, która we wszystko od razu uwierzyła. Bo jak to mówił Endrju: „Sandra łyka wszystko„.


9. Wygląda na to, że Bogdan załatwił sprawę. Oznajmił rodzicom Cipriana, że żadnej kasy nie będzie. Wysoki dostał też od Bogdana ostrzeżenie.


Odcinek 2107


1. Ej, też wkurzają was te debilne dzwonki w „Na Wspólnej”? Co jeden to gorszy…


2. Igor mówi Marcie, że sam robił korektę jej reportażu. No tak, bo poważna gazeta warszawska nie ma korekty, adiustatora i innych…


3. Znów Igor. Tym razem postanowił odebrać prywatny telefon Marty. Pech chciał, że dzwonił jej mega zazdrosny chłopak. Swoją drogą też odbieracie prywatne telefony koleżanek/kolegów z pracy?


4. Uwaga! Baśka ma dobrą radę dla wszystkich i swojego Rudego syna. „Słuchaj swojego serca.”. Koniec. Zapiszcie sobie, bo to jest takie odkrywcze, na pewno nigdy nie słyszeliście.


5. Iwo wciąż próbuje poderwać Kingę. Patrz Norbert, tak to się robi. „Może gdzieś wyjedziemy… może Wenecja?„Po chwili jednak wychodzi z biura i… dostaje z liścia. Spokojnie, nie od Baśki (ona bije tylko Krzysztofa). Plaskacz był autorstwa byłej dziewczyny Iwo.


6. Kolejny, który się nie poddaje. Rudy. Znowu idzie do Łucji.


7. Człowiek Skurwiel Level Kinga.


Kinga: Chodźmy do domu.
Iwo: Po co?
Kinga: Ja mam po co, a ty nie?


Przypominamy, że Iwo dosłownie przed chwilą dostał w ryj od już BYŁEJ dziewczyny.


W sumie Iwo też nie lepszy… Oznajmia Kindze coś w stylu: „Trudno jest się angażować w związek, jeśli myśli się o kimś innym„.


8. Utrudnień w komunikacji międzyludzkiej ciąg dalszy… Jak powiedzieć najprościej, że pracownica pojechała z pracownikiem w teren, żeby zrobić materiał? Zapewne po prostu „pojechali na akcję… będą jak skończą” itp. Jak to się robi w „Na Wspólnej”? W sposób pełen niedomówień i insynuacji. „Jest z Igorem. A kiedy wrócą? Znając Igora, nieprędko„.


9. Iwo po raz kolejny. „Przyjedź do mnie czekam”. To już zaczyna pachnieć stalkingiem.


10. Olaf wygarnia Marcie, że nie ma dla niego czasu i całe dni spędza z Igorem. No przecież pracują razem… Olaf wyluzuj i idź pobiegać.

11. Rudy znów nachodzi Łucję. Tym razem oznajmia jej, że jeśli teraz odejdzie to już więcej nie wróci. (Ta jasne). Łucja otwiera drzwi. Dochodzi do pocałunku! A jednak Olka była tą laską do bzykania na chwilę! Upss.


 


calujasie

Całują się… FFUUUJ!

zdjęcie: TVN/Radek Orzeł



Uffff, na dworze gorąco, w „Na Wspólnej” jeszcze bardziej… A przyszły tydzień zapowiada się jeszcze gorącej.




NaWspólny Tydzień – to cykl poświęcony serialowi „Na Wspólnej”. Możecie spodziewać się zarówno komicznych jak i całkiem poważnych komentarzy na temat serialowych wydarzeń. Dlaczego „Na Wspólnej”? Bo oglądamy ten serial już tak długo, że aż grzechem byłoby nie podzielić się z Wami naszymi spostrzeżeniami. Poza tym „Na Wspólnej znajdziemy to miejsce gdzie miłość, wiara, nadzieja na przyszłość…”.