24

Nie wiemy jak Wy, ale my w ostatnich dniach czuliśmy wyraźnie, że nadchodzi wiosna… Niestety, pogoda pokazała, że nie można na nią liczyć. Ale i tak jest nam jakoś cieplej. Jest to spowodowane dwiema ważnymi dla nas datami. Jednej z nich chcemy poświęcić dzisiejszy wpis. Przeżyjmy to więc raz jeszcze!

Niedawno wspominaliśmy też naszą 6 rocznicę. Było sushi, sashimi, mini recenzja japońskiej whisky i wiele innych pyszności. Koniecznie sprawdźcie. A już teraz wracamy do naszej 7-mej rocznicy.

Gdy tylko obudziliśmy się w środowy poranek, Żona odsłoniła rolety, by zobaczyć… deszcz i jeszcze więcej deszczu. „Niezły start….” pomyśleliśmy oboje. Postanowiliśmy więc jeszcze trochę poleniuchować w łóżku. Ale, ale! Prezenty same się nie dadzą Mąż w tym roku zaszalał i kupił biżuterię za cały rok (Żona: to jest żart oczywiście, błyskotek nigdy dość :P). Żona natomiast zadbała o Mężową rozrywkę ;). Gdy wybiła pora obiadu, wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy na miasto do jednej z naszych ulubionych restauracji. Jeszcze tylko szybka fotka na Insta!

 

 

Nowe nabytki od Żony dla Męża #ps4 #playstation4 #playstation #sony #wwe #w2k15 #dyinglight #zombie #sting #cena #horror #wrestling

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Anna i Krystian Kruk (@pedzelikatana)

20160211_140014

20160211_140449

20160211_141129

 

Dwór Bismarcka to wyjątkowe miejsce na mapie Mysłowic, do którego zaglądamy zawsze wtedy, gdy mamy ochotę na prawdziwą polską kuchnię. Pyszne mięsa, sosy, zupy, wspaniały wystrój, atmosfera i obsługa na wysokim poziomie. Dorzućmy do tego duże porcje i przystępną cenę. Zachęceni? Nie? To poczekajcie na zdjęcia.

Na początek wnętrze lokalu.

20160210_172813_HDR

20160210_172548_HDR

Ogień w kominku stwarza prawdziwą domową atmosferę.

20160210_145548

20160210_144631_HDR

20160210_144624_HDR

20160210_144607_HDR

Wiosna zawitała do Bismarcka. Szkoda, że nie na „dworze”

20160210_144546_HDR

20160210_144512

Ooo to my. Wpasowaliśmy się do wystroju?

Kelnerka przyniosła nam kartę, więc pora kończyć to zwiedzanie i wziąć się za jedzonko.

20160210_144349_HDR

W oczekiwaniu na nasze zamówienie, postanowiliśmy (a jakże!) zrobić sobie fotki! Czas umilała nam również pyszna herbata earl grey z rozmarynem. Szczerze to nie wpadlibyśmy na takie połączenie.

 

20160210_145810

20160210_161619

20160210_14544020160210_145518_HDR Kolejne miłe zaskoczenie w postaci czekadełka. W tej roli pasztet drobiowy z warzywami oraz kremem czosnkowym.

20160210_150724

Apetyt rośnie w miarę jedzenia, toteż ucztowanie zaczęliśmy od wątróbki w sosie śmietanowym z pieczarkami (Mąż) i pierogów ruskich (Żona). Ponieważ pierogi były dwukrotnie większe, niż można było się domyślać, postanowiliśmy się podzielić (dawaj pieroga! Omnomnom!).

20160210_152504_HDR

Brakowało tu jedynie jakiegoś chlebka, do wylizania talerza z sosu

20160210_152505

Taaaaki pieróg

Gdy na stół przywędrowały dania główne, wszystkie kubki smakowe dały o sobie znać. Mięsa były naprawdę soczyste i idealnie wysmażone, lekko różowe w środku. Danie Męża zdobyło nawet II miejsce na Międzynarodowym Festiwalu Kuchni Zbójnickiej. Wspominaliśmy może o dodatkach do dań? One również zasługują na swoje 5 minut. Kluski śląskie idealnie kleiste, kasza sypka, a sosy bardzo aksamitne. Oboje bardzo lubimy grzyby i wszelakie ich kulinarne interpretacje, więc tego typu dania bardzo nam smakują.

20160210_154314_HDR

Jagnięcina po zbójnicku – mistrzostwo! I te buraczki z miodem….mmmm.

20160210_154246

Żona: w ogóle trzeba tu nadmienić, że kuchnia w Bismarcku bardzo kojarzy mi się z jakimś elitarnym klubem wąsatych lordów, którzy wracając z polowania raczyliby się właśnie takimi specjałami w towarzystwie czerwonego wina lub koniaku.

Mąż: brakuje tylko bażantów, dzików i saren, ale ok… Coś w tym jednak jest

 

Na koniec zawsze musi być słodko. Kelnerka już na początku naszej wizyty kusiła nas wizją apetycznej szarlotki z lodami, toteż nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie dali jej szansy (w sensie szarlotce, nie kelnerce ). Do tego kawusia i tyle w temacie wieczornego rozpieszczania.

20160210_162213_HDR

20160210_162421

Szarlotka nie pyta, szarlotka rozumie…

 

Nie jest to nasza pierwsza i na pewno nie ostatnia wizyta w tym miejscu. Dwór Bismarcka polecamy zarówno na romantyczną kolację we dwoje jak i na wypad na tzw. „domowy obiad”.

 

TravelTip:  Przewodnik kulinarny „Gault & Millau” wyróżnił Dwór Bismarcka 1 czapką kucharską. Restauracja należy również do Szlaku Kulinarnego Śląskie Smaki, dlatego też spróbujecie tu dań typowych dla kuchni śląskiej. Jeśli więc kiedykolwiek zastanawialiście się co to są te gumiklejzy, maszkety i  wodzionka, to nie moglibyście trafić lepiej.
 

 

Po więcej smacznych wpisów zapraszamy do kategorii Yummy

24