"Inwazja porywaczy ciał" był jednym z tych filmów, które bardzo chcieliśmy zobaczyć. Z niektórymi klasykami gatunku trzeba się po prostu zmierzyć. Inna kwestia, że bardzo często filmy sprzed lat, potrafią pozytywnie zaskakiwać. Tak też jest w tym przypadku i wcale nie chodzi tutaj o sentyment do czerni i bieli.

Na samym wstępie ważne info: w tekście opisujemy wrażenia z filmu „Inwazja porywaczy ciał” – nie ma on żadnego związku z płytą donGuralesko

Tak całkiem serio, tytuł nie jest łatwo dostępny, oglądaliśmy go na naszym halloweenowym maratonie filmowym. Mieliśmy szczęście, bo akurat leciał na Paramount Channel.


Uwaga! Na poniższym filmiku są widoczne butelki z napojem zawierającym alkohol. Informujemy, iż spożywanie alkoholu w Polsce jest dozwolone od 18 roku życia. Poniższy filmik nie ma na celu promocji alkohol. Oglądając filmik zatwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Swoją drogą bardzo Wam polecamy organizowanie domowych maratonów filmowych. Raz na jakiś czas lubimy włączyć sobie tak z trzy filmy i posiedzieć przy czymś dobrym Zazwyczaj wybieramy filmy tematycznie np. horrory, science fiction, komedie, stare filmy itp., ale także według tytułów np. maraton z Potterem, Star Wars, Planetą Małp itd. Polecamy.

1. Sposób na straszenie.

Twórcy w idealny sposób wykorzystali sposób „straszenia” widza obrazem, historią i fabułą poprzez umiejętność gry aktorów. Z perspektywy czasu wygląda to tak, jakby zdawali sobie sprawę z tego, że w ówczesnym czasie nie są w stanie wykorzystać czegokolwiek innego, a już zwłaszcza raczkującej technologii.

2. Klimat i fabuła.

Fabuła po prostu wciąga. Oglądasz całość przez godzinę dwadzieścia i jesteś usatysfakcjonowany. To naprawdę zadziwiające, zwłaszcza, że od premiery filmu minęło równe 60 lat. Inna kwestia, że byliśmy w stanie uwierzyć w tę historię, która brzmi trochę absurdalnie. Mieszkańcy miasta zaczynają zachowywać się coraz bardziej dziwnie. Okazuje się, że są zastępowani przez tajemnicze klony. Odkrywa to miejscowy doktor, który próbuje połączyć wszystko w całość i zaradzić nietypowej sytuacji, w której znaleźli się ludzie.

3. Ten film trzeba zobaczyć.

Jeśli jesteście miłośnikami science fiction i horrorów to już w ogóle must watch! Jeśli nie, to po prostu warto sprawdzić jak kiedyś tego typu filmy wyglądały. Nie zrażajcie się datą powstania filmu, jeśli będziecie mieli okazję oglądajcie. Macie naszą rekomendację. Zwłaszcza, że w chwili obecnej dostęp do klasyków to nie problem, stacje takie jak Paramount Channel, czy TNT raz na jakiś czas emitują tego typu klasyki. Oczywiście o różnych porach, dlatego też dobrze jest posiadać dekoder z funkcją nagrywania. Bez niego ani rusz.

 

PS. Zapraszamy Was także na naszego Instagrama. Tam oprócz mnóstwa fotek, bardzo często wrzucamy różnego rodzaju filmiki na tzw. InsaStories Polecamy się!

Na koniec taka ciekawostka.

Fryzura męska, modna w latach 50-tych.


Fryzura męska, modna obecnie.

Ps. Jesteście w stanie odgadnąć, który z Panów na ostatniej fotce pochodzi z czasów obecnych?

 

Obaj

 

 

Anna & Krystian Kruk

„Inwazja porywaczy ciał” był jednym z tych filmów, które bardzo chcieliśmy zobaczyć. Z niektórymi klasykami gatunku trzeba się po prostu zmierzyć.